niedziela, 4 września 2011

Eksmisja+



Bliskie sąsiedztwo bloku Matematyka - stoję i zwlekam.
Do czego się spieszyć?
..
Te bloki z zewnątrz jakoś jeszcze wyglądają.
W istocie jest to właśnie najtańsze budownictwo socjalne.. z wczesnych lat 60..
Komi nazywali to; budownictwo komunalne.
Mini-pokoiki, jakieś wnęki - jakieś niby łazienki.
Bywałem w jednym z takich mieszkań u Zb..w 1969 i chyba w 1973 (!)- groza i wstyd, że ludzi się tak gnębi..a nawet eksmituje !
Czy to ma coś wspólnego z eksmisją Matematyka?
Pewnie tak, nawet sporo.
(..)

Eksmisja





Tak właśnie będzie - znów powtarzam.. idę spokojnie - jeszcze wolniej.
Trzeba patrzeć, lecz żeby widzieć - trzeba wiedzieć,gdzie patrzeć i jak; otóż spokojnie, tylko spokojnie i powoli - to takie proste i naturalne.
Już tylko parę kroków mam do bloku Matematyka - zatrzymuję się..
Patrzę z niedowierzaniem; odbudowali - jak pięknie!
Nawet na oko widać, że w tej części bloku, wysadzonej (gaz!), potem rozebranej teraz już odbudowanej - mieszkania są nieporównywalne.
Czy zatem zabranie licznika gazowego -potem wybuch prowizorki - przyniosło korzyść?
Ekonomicznie - twierdzenie takie jest absurdem; koszty! - lecz patrząc w realu widać.
Lokatorzy (?) wrócili do swoich mieszkań - mają ten sam adres, ale mieszkania
całkiem inne!
Czy to ma coś wspólnego z eksmisją Matematyka?
Jednak tak - medytuję - niestety, ale tak.
Poza tym - jakiś odłamek z tego wybuchu jak twierdził ( wtedy byłem właśnie z jedyną wizytą) - uszkodził okno w jego pokoiku. Faktycznie - jedna szyba była zbita - było zimno, a na domiar wyłączyli ogrzewanie.
(..)

Eksmisja




Miałem być tam o 10. - jestem trochę spózniony i wcale nie przyspieszam.
Chciał nawet, żebym był wcześniej - jak dzwonił ostatnio - żebyśmy razem czekali.
To było niemożliwe - byłem tam kiedyś raz tylko jeden w tym ciasnym pokoiku.
Wyszedłem całkiem przygnębiony; skrajna bieda; wprawdzie był komp, ale bodaj z 1995..jakiś tv - z lat 80. i magnetofon z lat 70. ZK-140..- wczesny Gierek.
Deprymujące.
..
Patrzę; blok nowy wystawili - lecz z tych lepszych; apartamenty podobno z tarasem widokowym i ochroną; na Czarnowie !
Lecz spokojnie; stacja paliw to moja giełda - kwintesencja.
Wcale mnie nie cieszy; ceny paliw horrendalne. Co dalej?
Ależ to oczywiste, co dalej - liczy się tylko trend, żadne zaklęcia tutaj nie pomogą.
Posmutniałem - przypomina się to zdanie;
"Ludzie już teraz powinni coś robić, żeby zmniejszyć uzależnienie od ropy.
A nie czekać, aż matka natura wymierzy im policzek"
(prof.Alfred Cavallo - fizyk)
Jak też przepowiednia prof. Roberta Kaufmanna;"W czasie naszego życia, będziemy
mieli do czynienia ze szczytem podaży taniej ropy.
To będzie przełomowy moment.."
Obie opinie dobrze zapamiętałem i zanotowałem też !
( National Geographic Polska - Nr 6 z 2004)
Co to ma wspólnego z eksmisją Matematyka ?
Bardzo dużo; ulega oto determinacji rządzące tutaj prawo dżungli; wypieranie - bezwzględne eliminowanie - słabszych.
To widać na stacjach benzynowych dokładnie.
Trzeba tylko patrzeć.

sobota, 3 września 2011

Eksmisja



Tak właśnie będzie.
..
Już jestem na Czarnowie.
Rozglądam się
Na przejściu znów pojawili się kandydaci.
Reklamuje się "niezależny senator z Kielc" - "niezależny z wyboru.."
dodaje w innym miejscu - ale nie wyjaśnia z czyjego wyboru - jest teraz niezależny.
Czy to jest polityka?
Ależ skąd!
To bezwzględna walka o przetrwanie, utrzymanie się na fali. Nic więcej i nic mniej.
Patrzę w stronę Stacji Krwiodawstwa - która de facto już pada; nie ma chętnych do oddawania krwi za friko - to wszystko się skończyło.
Za Stacją Krwiodawstwa dwa budyneczki dwupiętrowe; dawne hotele pilęgniarek - teraz socjal.
Zresztą; ogromny hotelowiec w tle - też dawny hotel służby zdrowia - jedna z ostatnich budowli Komi w tym zakresie - teraz też socjal.
Gdzie mieszkają młode pielęgniarki i lekarki i lekarze?
Otóż nie wiem na pewno gdzie mieszkają.
Może u rodziny, albo wynajmują - może wyjeżdżają?
Jedno jest pewne; tutaj widać sytuację;jak ujęcie.
..
Myśli mam smutne bo jestem smutny; mam obserwować eksmisję Matematyka.
Wcale się tam nie pchałem.
Dzwonił wczoraj dwa razy jak byłem w Bibliotece - nie mogłem rozmawiać.
Potem wieczorem;"popilnujesz tylko teczkę z dokumentami.."
Zgodziłem się..z ociąganiem.
Eksmisja - przecież to dramat - albo tragedia.
Zle się bawicie powiedziałbym; nie przesadza się starych drzew.
Dla człowieka starego - takie wyrzucenie za burtę - to prawdziwy szok.
On to wie i on to rozumie (Pascal)
To wyrok śmierci z odroczeniem (..)
..
Prof.O.Józef M. Bocheński;
A z tym łączy się jeszcze coś innego. Człowieka stać - może nawet przede wszystkim
- na refleksję. Nie zwraca się jak chyba wszystkie inne zwierzęta, wyłącznie ku światu zewnętrznemu. Potrafi zastanowić się nad sobą, troszczyć o siebie - pytać o sens własnego życia. Jest też bodaj jedynym zwierzęciem, które jasno zdaje sobie sprawę z tego, że musi umrzeć.
(..dokładnie - Pascal)
..
(Józef M.Bocheński,Ku filozoficznemu myśleniu Instytut Wydawniczy Pax Warszawa 1986 s.53)
..
Jeszcze dzwoniłem do Szachisty -"to nic takiego.." - powiedział - lecz sam przyjść nie chciał; "nie mogę, mam zajęcia.."- wykręcał się.
Przecież Matematyk to nasz wspólny znajomy - kiedyś ze spotkań w klubie - ostatnimi laty - ze spotkań i krótkich rozmów gdzieś na ulicy.
..
..
(..)